PILNE: Pogoń Szczecin planuje sensacyjny ruch – chce pozyskać Anthony’ego Martiala na zasadzie wolnego transferu
Uwaga! W polskim futbolu może dojść do najbardziej nieoczekiwanego transferu tego sezonu. Choć Ekstraklasa miewała już u siebie znane nazwiska, najnowsze wieści ze Szczecina sugerują, że Pogoń celuje w byłego gwiazdora Manchesteru United. Tak, dobrze czytacie: Anthony Martial znalazł się na celowniku Pogoni Szczecin.
Rynek wolnych zawodników otwarty
Aby zrozumieć skalę tego potencjalnego ruchu, trzeba przyjrzeć się obecnej sytuacji Martiala. Francuski napastnik jest wolnym zawodnikiem po tym, jak wcześniej tego lata za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z meksykańskim klubem Monterrey. W wieku zaledwie 30 lat Martial utknął w martwym punkcie swojej kariery. Po trudnym okresie w Meksyku, gdzie w 20 występach zdobył zaledwie jedną bramkę, desperacko pragnie odbudować swoją pozycję – a przecież swego czasu wróżono mu nawet nominacje do Złotej Piłki.
To właśnie ta determinacja, by znaleźć odpowiedni projekt sportowy – a nie tylko zarobić ostatnie duże pieniądze – sprawia, że jest on dostępny na rynku. Doniesienia z Francji i Hiszpanii potwierdzają, że Martial odrzucił już zawrotną ofertę libijskiego Al-Ittihad Trypolis, opiewającą łącznie na około 15 milionów euro (pensja plus premie). Odrzucił również propozycje z klubów Ligue 1, ponieważ nie mogły one zagwarantować mu regularnej gry. Przekaz jest jasny: Martial chce grać i udowodnić, że wciąż należy do europejskiego futbolu.
Dlaczego Pogoń to sensowny (i genialny) kierunek?
Na pierwszy rzut oka przejście z Monterrey do Szczecina może wydawać się ogromnym krokiem wstecz. Jeśli jednak przyjrzeć się bliżej, logika tego ruchu okazuje się niezwykle przekonująca dla obu stron.
Po pierwsze, Pogoń znajduje się w korzystnej sytuacji. W połowie października zajmuje 4. miejsce w tabeli Ekstraklasy, mając na koncie 18 punktów po 9 meczach i solidny bilans bramkowy +8. Co więcej, klub w ostatnim czasie wyraźnie pokazuje swoje ambicje. Zaledwie w zeszłym miesiącu klub wyłożył spore środki na pozyskanie Jordiego Sáncheza – najlepszego strzelca ligi – z Wisły Kraków. Sprowadzono również doświadczonych zawodników, takich jak Jean-Pierre Nsame. To nie jest klub, któremu zależy jedynie na przetrwaniu; tu buduje się konkretny projekt.
Dla Martiala Ekstraklasa stanowi wyjątkową propozycję. To liga, w której zawodnik jego klasy – autor 63 bramek w Premier League dla Manchesteru United – mógłby odzyskać rytm i pewność siebie. Presja w Szczecinie byłaby duża, ale wymogi taktyczne mogłyby zapewnić mu swobodę niezbędną do powrotu do optymalnej formy. Co więcej, ostatnie ruchy transferowe Pogoni dowodzą, że klub jest gotów oferować konkurencyjne zarobki zawodnikom o odpowiednim profilu.
Konkurencja jest zacięta (ale możliwa do pokonania)
I tu pojawia się kwestia czasu. Pogoń nie jest jedynym klubem w tym wyścigu. Według „L’Équipe” oraz „Foot Mercato”, walka o podpis Martiala nabiera tempa. Hiszpańska Málaga prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie jego pozyskania. Zainteresowanie wykazują również rosyjskie kluby – CSKA Moskwa oraz FK Krasnodar. Pojawiły się nawet doniesienia, że Everton rozważał taki ruch już po zamknięciu okna transferowego w Anglii.
Żadna z tych opcji nie jest jednak idealna. Málaga zajmuje 18. miejsce w La Liga i walczy o utrzymanie. Rosyjskie kluby zmagają się z problemem wykluczenia z rozgrywek UEFA. Zainteresowanie Evertonu zdaje się natomiast wygasać. Pogoń może zaoferować coś innego: szansę stania się kluczową postacią zespołu, który nabiera rozpędu, w lidze, w której zawodnik może dominować zarówno pod względem fizycznym, jak i technicznym.
Werdykt
Czy to mało prawdopodobny scenariusz? Zdecydowanie. Przekonanie piłkarza, który na Old Trafford zarabiał miliony, do przeprowadzki do Polski, wymagałoby od dyrektora sportowego Pogoni niezwykle przekonującej argumentacji. Sam fakt, że taka plotka w ogóle się pojawiła, świadczy jednak o ogromnych ambicjach klubu.
Martial nie rozegrał meczu o stawkę od marca. Obecnie trenuje indywidualnie, czekając na odpowiednią ofertę. Jeśli Pogoń zdoła zagwarantować mu miejsce w podstawowym składzie i przedstawi konkretny projekt, może dojść do najbardziej sensacyjnego transferu zawodnika bez kontraktu w historii Ekstraklasy.
Warto uważnie obserwować sytuację w Szczecinie. Sprawa jest jeszcze daleka od rozstrzygnięcia.
