Ogień w sercu Łodzi: Dlaczego „Czerwona Armia” jest gotowa wskrzesić potęgę w Ekstraklasie……….czytaj więcej
Zapomnieli, kim jesteśmy. Patrzą na tabelę Ekstraklasy, widzą remisy, widzą 14. miejsce i myślą, że Widzew Łódź to po prostu kolejny klub przechodzący przez trudniejszy okres.
Najwyraźniej nie znają naszej historii.
To klub, który pozostawił w ruinie Juventus i Manchester United. To klub, który został wymazany z istnienia, a mimo to – dzięki niezłomnej, pełnej pasji krwi „Czerwonej Armii” – zdołał powrócić z piątej ligi aż do elity. Nie boimy się słabego początku sezonu, bo to właśnie w obliczu przeciwności hartuje się duch Widzewa.
Spójrzcie, co zbudowaliśmy. Dzięki ogromnemu wsparciu finansowemu Roberta Dobrzyckiego, fundamenty tego klubu są silniejsze niż kiedykolwiek w ostatnich dekadach. Na boisku mamy reprezentanta Polski światowej klasy – Karola Świderskiego – wspieranego przez elektryzujące talenty: Biuka i Malesa. Jesteśmy niezwykle upartym zespołem, który nie uznaje porażek i nie daje się łatwo złamać. Mamy stal, mamy kręgosłup.
Teraz czas, byśmy to my dali impuls.
Trener Mateusz Stolarski wraz z chłopakami buduje coś prawdziwego – przełom jest blisko. Kiedy „Serce Łodzi” zacznie bić z pełną, niezachwianą wiarą, żaden system taktyczny na świecie nie zatrzyma tego rozpędu. Niech reszta ligi cieszy się naszymi remisami, póki może. Gdy ten śpiący olbrzym obudzi się na dobre, cały kraj przypomni sobie, dlaczego Widzew zajmuje tak szczególne miejsce w polskiej piłkarskiej legendzie.
Powstańcie, Widzewiacy! Wypełnijcie stadion, wznieście szaliki w górę i poprowadźmy naszych chłopaków do zwycięstwa, na które zasługują!
