October 24, 2026
ChatGPT Image Oct 24, 2026, 11_34_53 AM

⚽ „Dzięki kibicom wybór był prosty” — Arber Hoxha wybiera Widzew Łódź zamiast Dinama Zagrzeb: „Fani w pełni poparli moją decyzję, by wybrać Widzew Łódź zamiast Dinama Zagrzeb – i…”

Okno transferowe w Ekstraklasie rzadko odbija się szerokim echem w Europie. Tym razem jednak jeden ruch rozpalił wyobraźnię polskich kibiców i wywołał zdziwienie – od Zagrzebia aż po Zjednoczone Emiraty Arabskie. Arber Hoxha, albański skrzydłowy i reprezentant kraju, miał opuścić Dinamo Zagrzeb. Kierunek? Widzew Łódź. Kwota transferu? Według doniesień: 4–5 milionów euro. Sam zawodnik przyznaje, że gdy tylko poznał siłę i oddanie kibiców Widzewa, decyzja stała się oczywista.

„Kibice w pełni poparli mój wybór – przejście do Widzewa Łódź zamiast pozostania w Dinamie Zagrzeb – dzięki czemu wszystko stało się proste” – powiedział Hoxha w swojej pierwszej wypowiedzi od czasu, gdy spekulacje transferowe przybrały na sile. „Kiedy czujesz taką energię, taką pasję, nie musisz się dwa razy zastanawiać”.

Nietypowa saga transferowa

Przez wiele tygodni sytuacja była dość zagmatwana. W maju rzecznik prasowy Widzewa, Jakub Dyktyński, publicznie zaprzeczył, jakoby prowadzone były jakiekolwiek rozmowy, nazywając plotki „kolejnymi doniesieniami transferowymi” i podkreślając, że klub koncentruje się wyłącznie na najbliższym meczu. Jednak już w czerwcu chorwackie media informowały, że porozumienie jest bliskie: Dinamo miało otrzymać od czterech do pięciu milionów euro, a sam Hoxha – niemal podwoić swoje zarobki, które miały przekroczyć milion euro rocznie.

Warto zwrócić uwagę na kontekst. Widzew, którego właścicielem od marca 2025 roku jest polski miliarder Robert Dobrzycki, właśnie przetrwał pełną napięcia walkę o utrzymanie w lidze. Potencjał finansowy klubu zmienił układ sił na rynku Ekstraklasy – nawet Legia Warszawa zaczęła narzekać na zawyżone oczekiwania płacowe. Pozyskanie zawodnika z doświadczeniem w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, prosto z Dinama Zagrzeb, było czymś więcej niż tylko ambitnym ruchem – było wyraźnym sygnałem dla reszty ligi.

Hoxha idealnie wpisywał się w profil poszukiwanego zawodnika. W wieku 27 lat znajdował się w szczytowym momencie swojej kariery. W sezonie 2025/26 w barwach Dinama rozegrał 31 meczów ligowych, w których zdobył 7 bramek i zaliczył 7 asyst. Do swojego dorobku dołożył dwa tytuły mistrza Chorwacji oraz krajowy puchar, a także wystąpił zarówno w Lidze Mistrzów, jak i Lidze Europy. Strzelił również gola przeciwko Polsce w półfinale baraży o awans na Mistrzostwa Świata – trafienie, o którym polscy kibice nie zapomnieli.

Dlaczego Dinamo zdecydowało się na sprzedaż?

Piłkarska logika stojąca za decyzją Dinama była prosta. Powrót Mislava Oršicia na stadion Maksimir sprawił, że na lewym skrzydle zrobiło się tłoczno, a Hoxha musiał zmierzyć się z jeszcze większą konkurencją. Dzięki kontraktowi obowiązującemu do 2029 roku, Dinamo mogło liczyć na konkretną kwotę odstępnego. Sprzedaż zawodnika, który w styczniu 2024 roku trafił do klubu ze Slavena Belupo za około milion euro, za sumę rzędu 4–5 milionów euro, była dla Dinama korzystnym interesem.

Dla Hoxhy ten transfer oznaczał coś nowego: konkretny projekt. Widzew nie oferował gry w Lidze Mistrzów, ale proponował mu kluczową rolę w zespole, znacznie wyższe zarobki oraz – co niezwykle istotne – kibiców, którzy po latach trudnych doświadczeń desperacko potrzebowali czegoś, w co mogliby uwierzyć.

Wpływ kibiców

Polska kultura piłkarska potrafi dać o sobie znać. Kibice Widzewa, słynący z ogromnej lojalności nawet w najtrudniejszych dla klubu chwilach, wywarli na Hoxhy wrażenie jeszcze zanim podpisał kontrakt. Choć szczegóły tych rozmów pozostają prywatne, przekaz jest jasny: albański skrzydłowy poczuł, że w Łodzi jest naprawdę potrzebny – w sposób, w jaki nie czuł się już w Zagrzebiu.

„Rozmawiałem z ludźmi, którzy znają ten klub i to miasto” – wyjaśnił Hoxha. „Kibice nie tylko wspierają drużynę – oni nią żyją. Dla zawodnika to najważniejsza rzecz”.

Można to nazwać romantycznym podejściem, ale jest w tym również sporo pragmatyzmu. Pod rządami właściciela, pana Dobrzyckiego, Widzew buduje coś poważnego. Klub inwestuje bardzo odważnie – w ciągu ostatniego roku na transfery wydano ponad 20 milionów euro – a pozyskanie zawodnika klasy Hoxhy dowodzi, że ambicje klubu są jak najbardziej realne. Czy przełoży się to na awans do europejskich pucharów lub zdobycie trofeum – czas pokaże. Na razie jednak kibice mają swojego bohatera.

Co dalej?

Hoxha nie będzie ostatnim elementem układanki. Letnie okno transferowe w Widzewie jest już bardzo aktywne i należy spodziewać się kolejnych wzmocnień. Jego przyjście oznacza jednak zmianę w postrzeganiu klubu: z drużyny walczącej o utrzymanie, która dysponuje sporym budżetem, Widzew staje się miejscem, do którego zawodnicy chcą trafiać z własnego wyboru.

Jeśli chodzi o Dinamo – klub idzie dalej swoją drogą. Kwota odstępnego, bonusy oraz zapis o procentcie od kolejnego transferu pozwolą im realizować własne cele. Dla samego Hoxhy decyzja ta oznaczała coś więcej niż tylko kwestie finansowe czy minuty na boisku. Chodziło o poczucie wsparcia ze strony ogromnej rzeszy kibiców.

„Dzięki kibicom wybór był prosty” – mówi z uśmiechem. „Teraz muszę im się odwdzięczyć na boisku”.

Witamy w Łodzi, Arber. „Serce Łodzi” już na Ciebie czeka.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *